czwartek, 3 kwietnia, 2025

Nasze serwisy:

Więcej

    Samochody będą ze sobą rozmawiać? (wideo)

    Zobacz również

    Amerykański Department of Transportation i National Highway Traffic Safety Authority rozpoczęły prace nad wprowadzeniem obowiązku posiadania przez każdy samochód technologii vehicle-to-vehicle (V2V). To system korzystający z fal radiowych, który pozwala na komunikację między samochodami. Kierowca będzie np. wiedział że zza roku budynku na skrzyżowanie wjeżdża inne auto, którego nie widzi.

    - Reklama -

    NHTSA wskazała na dwie sytuacje, w których system powinien pomagać kierowcy – powinien informować o zagrożeniu przy skręcaniu w lewo (tzw. Left Turn Assist – LTA), a także śledzić ruch innych samochodów na skrzyżowaniach (Intersection Movement Assist – IMA). System ma np. ostrzegać w sytuacji gdy skręt w lewo z dwupasmowej jezdni grozi tym, że kierowca nie zdąży przejechać przed zbliżającym sią z boku pojazdem.

    – Według bardzo luźnych szacunków jego wprowadzenie pozwoliłoby zapobiec w USA prawie 600 tys. kolizji rocznie i uratować ponad tysiąc osób, które giną w wypadkach. – Informując kierowców o potencjalnym zagrożeniu V2V może w radykalny sposób zwiększyć bezpieczeństwo na drogach – twierdzi zastępca szefa NHTSA David Friedman.

    Serwis branżowy autoblog.com opisując proponowane zmiany zaznacza, że podobne technologie już dziś są używane w transporcie drogowym. Np. pojazdy firm przewozowych wzajemnie „komunikują się” ze sobą już od dawna. Nowatorski ma być jednak efekt skali.

    Tym co budzi zastrzeżenia jest ewentualne zagrożenie jeśli chodzi o prywatność kierowców. Ale amerykańskie władze samochodowe zaznaczają, że system nie będzie zbierał żadnych informacji o kierowcach, a jedynie reagował na obecność innych pojazdów na drodze. V2V ma korzystać z co najmniej kilku sposobów zabezpieczenia prywatności kierowców. Część działaczy organizacji społecznych, zajmujących się bezpieczeństwem na drodze zwraca też uwagę na to, że choć w USA rocznie ginie na drogach 30 tys. osób, to głównie są to wypadki z udziałem jednego samochodu. Zderzenia, w tym zderzenia czołowe, zdarzają się stosunkowo rzadko.

    Na razie pomysł spodobał się producentom samochodów. Co prawda według szacunków nowa technologia spowoduje, że średnio jeden samochód zdrożeje o ok. 350 dol. ale komunikacja samochodu z samochodem, a także samochodu z infrastrukturą drogową, to obok technologii samochodu bez kierowcy, coś nad czym firmy produkujące auta pracują intensywnie już od jakiegoś czasu. Instytut Badań Transportu na Uniwersytecie w Michigan zakończył właśnie pilotażowy projekt badawczy, w którym przez 15 miesięcy testowano 3 tys. pojazdów wzajemnie się ze sobą komunikujących. W tym czasie wysłały 12 mln wiadomości i zarejestrowano 60 tys. interakcji między nimi.

    Raport NHTSA jest dopiero wstępem do wprowadzenia przepisów umożliwiających upowszechnienie takiego rozwiązania. Organizacja przewiduje, że zajmie to co najmniej trzy lata.

    Źródłobankier.pl
    0 komentarzy
    najnowszy
    najstarszy oceniany
    Inline Feedbacks
    View all comments
    - Reklama -

    Najnowsze

    Nowe atrakcje turystyczne w aplikacji Yanosik – zaplanuj trasę pełną wrażeń

    Czy wiecie, że aplikacja Yanosik może być też Waszym przewodnikiem turystycznym? Chcemy wspierać Was nie tylko w codziennej jeździe,...